Grypa

Oh dżezzz, Aj em. ==’ I to jeszcze zaatakowało znienacka. Nagle zabolał mnie brzuch, zrobiło mi się be, a rano temperatura. Pomimo leków. Nie znoszę mieć grypy. Ręce się trzęsą, człowiek poci się i śmierdzi, kołdra i koce też, nie mówiąc już o tym, że przesypia cały dzeiń i nawet nie ma siły czuć wyrzutów sumienia.

PS. Uprzedzam podejrzenia, to nie przez rower. To współlokatorka przyniosła wirusa i rozrósł się na jej niemytych talerzach. Albo nakichał na mnie bardziej efektywnie ktoś w autobusie. Dobrze, że w Lidlu byłam w niedzielę, to jedzenie przynajmniej mam.

Reklamy
Poprzedni wpis
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: