Ciekawostki

Ledwo dycham. Sprawy samorządowe wyciskają ze mnie ostatnie siły, potem śpię zamiast się uczyć, a w nocy wiercę się zamiast spać. I tak w kółko. Na szczęście nie dałam się wrobić w bycie przewodniczącym. Hehehe.

WARSZAWA W ŚNIEGU. czyli z cyklu zima ponownie zaskoczyła polaków. Tak już chyba będzie co roku. Z rzeczy uroczych: po chodniku przy ulicy Świętokrzyskiej jedna z matek poszła po rozum do głowy i mało przydatny, bo utykający w śniegu wózek zamieniła na sanki ;] Dzieciak miał radochę xD

To jednak, co się dzieje przed Carefour/Arkadia – nie komentuję jak wyglądały dziś sklepy pełne głównie ludzi i w mniejszym stopniu towaru – jednak przechodzi ludzkie pojęcie. A nic nie wypiłam, a tu mi się w oczach mieni.

Tylko czemu Rudolf nie ma czerwonego nosa? Niedopatrzenie.

Cytat z filmu: „Rudolf to była samica. Renifery gubią na zimę poroże.” Zresztą jakiemu facetowi by się chciało pracować w święta za free i radość dzieci? (Mikołaj się nie liczy – to wesolutki dziadek, który w końcu dojrzał do opieki nad potomstwem. Oczywiście już nie swoim, bo jego dawno wyrosło ze szkolnych ławek).

Kolejne cudo – patrzcie co śnieżyca przywiała mi na podwórko – nowoczesny pług, polska myśl techniczna ;]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Taaa, ta zima jest płodna w ciekawoski.

To jeszcze jedna. Nie wiem, czy śmiać się czy płakać.

Wiem, lekko niewyraźne. Zacytuję: „Uwaga!!! 02.12.2010 Urodziny Marty S. Jeśli zobaczysz Martę, złóż jej życzenia.”

Zastanawiam się. To przerost ego? Samotność? Głupota? W kserze laska dostała czekoladkę. Ciekawe ile osób ją wyśmiało. Plakaty rozwieszała sama w całym budynku.

 

 

 

 

 

 

 

 

Jutro wyjazd do Spały. Muszę być na Krakowskim przedmieściu o 9.15. Sadyzm.

A konkurs leży.

Idę się kąpać, bo do pakowania jeszcze nie dojrzałam.

A i gliniaki (kilka; można powiedzieć że zakupy w leroy się udały ;p) oraz pomarańczowy rękaw=szal na ukończeniu. Ciekawe czy ktoś je kupi xD

Reklamy
Poprzedni wpis
Dodaj komentarz

3 Komentarze

  1. thriravet

     /  Grudzień 4, 2010

    Maluch przecudowny xD Gdzie Ty się znowu rozbijasz? Szalejesz, szalejesz, mam nadzieję, że Ty jeszcze lipnych plakatów nie rozwieszasz 😉

    Odpowiedz
  2. panna K.

     /  Grudzień 5, 2010

    Gdzie znowu znikasz? Czuje się niedoinformowana 😉 dociekania na temat Rudolfa bardzo mi się podobają, trafne, trafne :)Gdzie znalazłaś taką ładną ozdóbkę?

    Odpowiedz
  3. latilen

     /  Grudzień 8, 2010

    Podziewam się w Spale. Nawet za bardzo czasu mysleć nie mam. Ogólnie jak w końcu zasiądę w niedzielę przy komputerze na spokojnie to opiszę co niecoś. Co niecoś.

    Ozdóbka spod Arkadii ;p

    A rozwieszam, niestety. Bo impreza wydziałowa nam nie wyszła, i teraz plakaty trzeba będzie zmieniać, także te które powiesiłam są lipne ==’

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: