Życie mnie boli

A dokładniej to mój kręgosłup. Jakby ktoś obwinał mi wokól niego ostrą żyłkę, która przy każdym ruchu piłuje moje mięśnie. Ręce też mnie bolą, gardło mam zdarte, a powyżej kolan mama taki 15 cm pasek siniaków. Tak, koncert Bengi był dobry. Znaczy ogólnie to mało słyszałam, bo stałam pod samą sceną i narąbałam się w 4 ****, dlatego niewiele oprócz bitu pamiętam. Ktoś tam kręcił film, ogólnie nakręcał imprę wodzirej ;p także ciągle gadał do mikrofonu i kazał drzeć mordę. Oczywiście wszyscy darli. Stałam zaraz koło głośników, cud że nie ogłuchłam.Poza tym, jak mnie w końcu zmulliło to poszłam do kibla, zamknęłam się w jednej kabinie, usiadłam na zamkniętej pokrywie i poszłam spać.

Co lepsze, impra dawno się skończyła, a moja psióła zrobiła ogólnie histeryczną rozróbę ochorniarzom bo ją chcieli wyprosić, mnie nie było, a ona miała moją kurtkę. Ochraniarz jej wmawiał, że łazienki sprwdził i że mnie tam nie ma (ale była, co dobre!) W końcu sama się eksmitowała z purpurowej kabiny (nie wiem kto wymyślił kolor ścian, ale gratuluję) ;]] i znalazłam je. A to tylko dlatego że mi się zimno zrobiło xD

Nie powiem, żeby to było za dobre wspomienie, ale ozancza to jedno – tolerancja alkoholowa zjechała mi o kilka oczek w dół.

Reklamy
Poprzedni wpis
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: