Komisja Rządzi

No to nie miała baba kłopotu do komisji stypendialnej się zgłosiła. Przekiblowałam trzy godziny poprawiając ludziom podania o socjalkę. Zdałam sobie sprawę, że jeśli kiedykolwiek zacznę pracować to PIT będzie horrorem klasy F – morzem krwi i łez. Głównie jednak krwi.

Upewniłam się też, że jestem za dobra – kurna czy naprawdę za wszystko, co się robi, trzeba rządać pieniędzy? Czy tylko pieniądze się liczą? A czyjaś sympatia i wdzięczność?

Może po prostu jestem na tyle stuknięta, że wierzę w ideały, które za wszelką cenę chcę wyrugować z mojego życia. Kolejna przewrotność mojego charakteru.

Pomimo tego, że robota zliczeniowca i koordynatora papierzysk bardzo mnie zmęczyła to miałam boski humor do momentu poniewierania przez ojca i rozmowy głosowej z matką.

Wiwat rodzice!!

Jak kiedyś będę miała dzieci, każe im do siebie strzelać jeśli zacznę ich zbytnio przypominać.

Reklamy
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: