Please don’t wake me up. The sun is just too bright…

Chaos.
Błąd.
Strach.
Potknięcie.
Przerażenie.
Długa Cisza.
Na mojej drodze spotkałam potwora, stojącego w ciemności. To, co do końca nie wysłowione bez wyraźnej granicy najbardziej podbija tętno.
Chciałam go pokonać, zebrałam siły i…
Uciekłam, ponownie, jeszcze raz, jeszcze dalej.
A potem zagrzebałam się w ciemnej, twardej brunatnej ziemi, raniąc sobie dłonie, ręce, ciało.
Prick of conscience.
Wyrzut sumienia.
Wczepił się zębami w mój umysł. Jeszcze chwila
i pochłonie mnie całą…
Ale gdyby nie mieć wyrzutów sumienia, życie stało by się nazbyt proste,
Bez emocji, bez przejmowania się, bez strachu.
Warto  ?
Reklamy
Poprzedni wpis
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: