Emigrowania czas dalszy

No to jestem, ale tylko na chwile. Brak polskich liter zawdzieczam nie przystosowanym systemom wloskim. Siedze wlasnie na campingu blisko centrum Florencji. Pogoda sliczna. Slonko swieci, chmurek malo, widok na pomnik dawida na placu Michala Aniola (tak podejrzewam, bo tlumaczenie moje wlasne). Ile sie nachodzilam przez te ostatnie kilka dni to szkoda gadac. A ile najezdzilam? Lo ho ho! Wlochy sa naprawde piekne. A wlosi jacy sa przyjemni i sympatyczni to juz nadmieniac nie bede. Powoli zdobywam motywacje do twardej nauki wloskiego na studiach i zaparacia potrzebnego, zeby przebrnac przez kolejne przyszle sesje egzaminacyjne i zbieranie punktow na pragoram wymiany Socrates Erazmus. Co nie zmienia faktu, ze ja nadal nie wim co ja chce w przyszlosci robic. Ale to raczej nc dziwnego. Mam niecale 20 lat i to mnie jakos tlumaczy.

Zraszta ja bym tam najchetniej na klasyczna poszla i tyle.

Z ojcem, mimo obaw, dogaduje sie dobrze. Calkiem sie uklada.

Jestem bardzo niewyspana, co spowodowane jest twarda ziemia i ciaglym biegiem po zabytakach, dobrze ze dzisiaj dzien kondycyjny.

Skonczyl mi sie czas w cafe.

Reklamy
Dodaj komentarz

1 komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: